Co to za system w ogóle

Idee fixe to gra fabularna w ponurej przyszłości totalitarnego nadzoru. Prawo do prywatności, dostępu do informacji, swobodnej wypowiedzi – wszystkie rozmyły się gdzieś, stopniowo zdemontowane w imię bezpieczeństwa narodowego i planetarnego.

System jest dostępny w kilku wersjach: dla graczy przygotowaliśmy darmowy podręcznik w postaci elektronicznej oraz ilustrowany podręcznik drukowany w twardej oprawie. Zakończyły się zapisy na wersję kolekcjonerską.

Dla osób zainteresowanych naszą wizją świata, ale niegrających w erpegi, przygotowujemy PDF bez opisów mechaniki gry.


W idee fixe z założenia gra się ulicznym cwaniakiem, usiłującym przeżyć (i zarobić) w pękniętym, zdemolowanym wojnami świecie totalitarnego nadzoru. Akcja dzieje się w Polsce XXI wieku – kraju absurdu i straconych szans, w połowie drogi między Wschodem i Zachodem.

Burzliwa historia pierwszej połowy XXI wieku – wojna z wrogą obcą cywilizacją, a potem trzecia wojna światowa – wywróciła świat do góry nogami, przesuwając granice, tworząc i rozbijając sojusze oraz, co najważniejsze, zmieniając światopoglądy. Zwykli szarzy ludzie, skonfrontowani z przerażającą rzeczywistością zagłady z kosmosu, gotowi byli oddać całą odpowiedzialność za swe losy w ręce polityków i wojskowych, a ci skwapliwie skorzystali z okazji.

Z przykrością obserwujemy, jak elementy świata opisanego w idee fixe stają się naszą codziennością, jak świat zmierza w stronę permanentnego stanu wyjątkowego, ciągłego panoptycznego nadzoru usankcjonowanego specustawami.

Idee fixe jest światem pozornie poukładanym, ale pchanym przez niewidoczne siły do kolejnej drastycznej zmiany, być może katastrofalnej. W idee fixe mieszają się trzy główne składniki: technototalitaryzm, teorie spiskowe i lekko zatęchła polska specyfika. Proporcje zależą od Mistrza Gry.

– Fragment wstępu podręcznika dla graczy

Uczyniliśmy Polskę główną areną poczynań graczy, ponieważ polskie klimaty znamy najlepiej oraz Polska ma charakterystyczną atmosferę kraju, gdzie nawet aparat opresji działa na pół gwizdka. Nakłada to na dystopijną wizję przyszłości filtr bylejakości, przymrużonego oka, “co się będziesz przejmował” – a bez takiego podejścia totalitaryzm byłby nie do zniesienia. Ten polski sznyt daje też pewną nadzieję: jeśli nadejdą czasy kamery na każdym rogu ulicy, kontroli informacji, korespondencji i zgromadzeń, to znajdziemy w tym molochu szczeliny.

Leave a Reply